Probeauty.Corner

Image Slider

Wiosenny lekki makijaż ślubny - Zoeva Mixed metals.

środa, 3 maja 2017
Uwielbiam cienie Zoeva. No przepiękne są i chciałabym mieć je wszystkie! Dziś w roli głównej  paletka Mixed Metals, o której  wspomniałam już na blogu wcześniej:

Mixed-metals-zoeva-radoosc-radoosc !




Wśród kolorów piękne zielenie z ładnym perłowym wykończeniem. Pięknie odbijają światło i super wychodzą na zdjęciach. Trochę żałuję, że nie dorwałam tej paletki przed swoim ślubem. Ale tylko trochę. Było przecież idealnie!

Polecam sklep Zoeva. Bardzo profesjonalna obsługa. Często zaglądam do zakładki z nowościami. Widziałyście paletkę Sweet Glamour? Obłędne kolory!

www.zoevacosmetics.com - Nowosci

Delikatna zieleń i ciepły brązik. Idealny zestaw na wiosnę dla niebieskookiej panny młodej!


Na pewno wykorzystam jeszcze ten kolor przy okazji kolejnych malowanek.

Dajcie znać czy Wam się podoba?

ps. Poszukuję oryginalnego kwiecistego wianka do ślubnych stylizacji. Może znacie jakieś fajne miejsca gdzie taki dostanę?

Pozdrawiam!

RUDA.





Makijaż ślubny dla rudej - Inglot Aquastick

niedziela, 30 kwietnia 2017
Dawno tutaj nie zaglądałam.  Zdaje się,  że ulotnił się trochę mój rrrudy zapał ! Internety kradną czas!  Żadna tajemnica. Ale dają też masę możliwości. Stąd staram się z całych sił korzystać z komputera efektywnie. Tyle ile trzeba.

No ale do tematu. Uwielbiam makijaż ślubny. Pięknie wygląda w  oprawie białej sukienki, kwiatów i ślubnej biżuterii. Jeszcze do niedawna nie mogłam się zdecydować jaki sobie wymalować. A pierwsza rocznica ślubu już za miesiąc. I wiosna na dwa kiwnięcia ogonem. Sezon ślubny czas zacząć!

Dzisiejsza propozycja to jedno z moich ulubionych połączeń - ciemny brązik i miedź (Inglot).  Całość uzupełniłam jasno-niebieskim  rozświetlonym cieniem w płynnej formule z serii Aquastick także firmy  Inglot. Cień jest bardzo trwały i  błyskawicznie zasycha na skórze. Dostałam w prezencie od męża i jestem zachwycona. Nie wiem jednak czy zdecyduję się na kolejne. Cena ponad 40 zł to moim zdaniem mała przesada. Pozostałe kolorki można podejrzeć na stronie :


W pierwotnej wersji doczepiłam sztuczne rzęsy ale przy mojej dość delikatnej, rudej urodzie wyglądałam zabawnie.   Naturalne wyglądają dobrze. I tutaj wypróbowany Max Factor 2000. Całość wykończyłam paletkę NYX. Pisałam o niej wcześniej przy okazji metamorfozy makijażowej Małgosi




Dajcie znać czy Wam się podoba ?

Pozdrawiam!





















Mixed metals - Zoeva - radoość, radoość!

niedziela, 26 lutego 2017
Tekst pewnej durnej reklamy tak bardzo mi zapadł w pamięć, że trafił na tytuł dzisiejszego wpisu. Oddaje jednak w pełni moje emocje kiedy piękna paczuszka prosto z Niemiec dotarła do mnie już po 3 dniach od zamówienia. Mam na myśli  paletkę Mixed Metals od firmy Zoeva.

Pierwotnie chciałam zamówić cienie na Ebayu. Trafiłam na super ofertę i cenę. W zasadzie jej połowę i już miałam zamawiać. Pomyślałam jednak 'babo  nie bądź naiwna, to nie może być prawda'  Co się okazało? Pojawiły się chińskie podróby   i takie to cudo made in Azja można sobie za połowę ceny faktycznie zamówić. Porównałam ceny z oryginalnej strony z cenami z Ebay za potencjalnie oryginalne produkty i napiszę jedno. Najlepiej zamówić prosto ze strony Zoeva. Kurierem za 2.5 funta wyślą elegancko z certyfikatem oryginalności.


Na stronie znajdziecie propozycje makijaży w formie bardzo profesjonalnie nakręconych filmików. Zachęcam do zajrzenia.  

Wracając do paletki. Nie chcę Was zanudzać testami. Próbkami kolorów na nadgarstku. Nie o to chodzi. Pokażę Wam możliwości malowania tym pięknym zestawem już niedługo. Dziś chcę Was tylko zainteresować i bardzo polecić cienie z paletki Mixed Metals na nadchodzącą wiosnę.

Spójrzcie na te kolory!


Zgodzicie się ze mną , że zestaw jest bardzo oryginalny ? Myślę, że świetnie się sprawdzą przy makijażu ślubnym. Jestem oczarowana zieleniami i brązem! Niee, lubię je wszystkie. I nie jest to moja ostatnia paletka.





Jak Wam się podobają kolory?
Znacie markę Zoeva? Ich pędzle biją rekordy popularności! Są niestety równie popularnie podrabiane.

Do następnego!

Pozdrawiam!

Śliwkowy cymric od Neonail - miłość od pierwszego utwardzenia!

sobota, 11 lutego 2017
Producenci hybyd zaskakują nowościami. Mam wrażenie że zwyczajne lakiery do paznokci pójdą w zapomnienie w niedalekiej przyszłości. Moje już  trochę zbierają kurz w kartonie.

 Kolekcję rudzielca wzbogaciła  ostatnio polska marka Neonail. Więcej o produktach znajdziecie na stronie:

www.neonail.pl

Wśród dużej kolekcji kolorków  hybrydy, którymi można wyczarować efekt cat-eye.   Nie jest to żadna nowość. Mam jednak trochę spóźniony refleks. I musiałam koniecznie kupić chociażby jeden kolor.  Padło na piękny śliwkowy Cymric. Żałuję, że nie kupiłam kilku od razu. Chociaż z drugiej strony chyba warto porozglądać się za ładnymi pastelami. Wiosna is coming!

Kolekcję dwunastu pięknych hybryd Neonail Cat -Eye znajdziecie pod tym adresem :




Do stworzenia klasycznego cat-eye oprócz lakieru potrzebny jest magnes. Niestety stacjonarnie zabrakło a podczas krótkiego pobytu w Polsce nie miałam czasu na zamawianie. Znalazłam jednak u siebie w Birmingham  w jednej z drogerii magnes w kształcie gwiazdki. Może efekt inny od zamierzonego ale przynajmniej wiem już o co chodzi. I mam nadzieję że Wam się spodoba mimo wszystko :)


Lubicie markę Neonail?

Pozdrawiam!
Marta.


Back to the 50's ! Makijaż w stylu Pin - up girl!

wtorek, 17 stycznia 2017
Karnawał to czas inspiracji. Przy okazji jednej z przebieranych imprez wpadłam na pomysł wykonania makijażu nawiązującego do lat 50. 

Czerwień na ustach, wyraźna  kreska i kolor na policzkach. Nieco mocniejszy akcent w załamaniu powieki jednak bez kombinowania. Jeden kolor wystarczy. Gładka, rozświetlona skóra. Audrey Hepburn, Grace Kelly, wreszcie Marilyn Monroe. Brzmi znajomo? A jak kobieco!

A na głowie? Fale, loki, koki! Miękkie,  najczęściej podniesione u nasady. Ja muszę jeszcze nad tym popracować.  I chyba wiem jak to zrobię :)

Napiszę tak. Doskonale bym się odnalazła w tamtych czasach. Tak mi się wydaje.  Babeczki  wyglądały tak fajnie kobieco, słodko, seksownie.

No i lata 50te to też blada cera, która pasuje idealnie do rudych włosów.
Do makijażu inspirowanego latami 50-tymi wykorzystałam dwa cienie marki MAC które kupiłam jakiś czas temu i które zaczęły trochę zbierać kurz.  Na co dzień odnajduję się w trochę innych kolorach i wciąż nie mogę się przekonać do niebieskości.  Cieszę się że mogłam je nareszcie użyć.

Pigmentacja cieni MAC na najwyższym poziomie.  Ciemniejszy chłodny odcień to delikatnie perłowy Deep Truth. Na pewno pięknie podreśla ciemniejsze oczy. Przy niebieskich może się wydawać nieco hmm...tandetny. Taki jednak efekt trochę chciałam osiągnąć nawiązując do lat 50 w Polsce. Jaśniejszy Tilt na pewno jeszcze wykorzystam. Widzę go w połączeniu z szarościami czy czekoladowym brązem. Usta starałam się dopasować do koloru sukienki.  Wykorzystałam jedną z czerwieni Rimmel by Kate Moss. Trochę rozświetlenia z kultowym Mary Lou i gotowe :)



Jak Wam się podoba?
Macie swoje sposoby na  fikuśne fale na głowie?



Pozdrawiam!

Metamorfoza Małgosi - makijaż korygujący opadającą powiekę.

piątek, 6 stycznia 2017
Do tej pory publikowałam makijaże wykonywane samej sobie i na sobie też najczęściej eksperymentuję. Nie sztuką jest jednak pomalować siebie kiedy robimy to po raz setny. I z czasem robi się to nieco nudne. A każda twarz jest inna. I to jest wyzwanie!

Zapraszam Was do podejrzenia metamorfozy Małgosi. Moja modelka nie przepada za mocnymi makijażami stąd starałam się sprostać jej oczekiwaniom.  

Cel metamorfozy - ukrycie drobnych przebarwień i zmian potrądzikowych, skorygowanie opadającej powieki.  

Na twarz Małgosi nałożyłam  średnio kryjący krem BB Smashbox Camera Ready. Dodatkowo lekki korektor Maybelline Age Rewind Eye Concealer w odcieniu  Light punktowo na zmiany przebarwieniowe oraz pod oczy.

Opadającą powiekę pod łukiem brwiowym podkreśliłam jasnym cieniem z paletki Zoeva Cocoa. W ten sposób optycznie nieco podniosłam brwi. Załamanie opadającej powieki podniosłam nieco malując cień wzdłuż jej załamania. Skośny kształ cienia dodatkowo optycznie podniósł powiekę. Usta podkreśliłam pomadką Gosh Velvet Touch Nude 162.  Ładnie zarysowane kości policzowe Małgosi podkreśliłam przy pomocy mojej ulubionej paletki do konturowania NYC. Bardzo lubię ten produkt i polecam chociażby ze względu na wybór cieplejszych i chłodniejszych kolorów. Rzęsy podkreśliłam delikatnie maskarą Bourjois Volume Glamour Push Up.




Jak Wam się podoba Efekt?

Pozdrawiam!

Semilac My Love 026.

poniedziałek, 5 grudnia 2016
Uwielbiam czerwone paznokcie! Pasują do wszystkiego i są mega kobiece. W swojej małej kolekcji mam dwie czerwienie.  Klasyczny Semilac Intense Red 027 pokazałam Wam w jednym z poprzednich postów. Pasuje zarówno do pracy jak i na pierwszą randkę.

Natomiast piękny delikatnie połyskujący drobinkami  odcień czerwieni My Love 026 to doskonały wybór na nadchodzące święta :)






















Jak Wam się podoba ?
Macie już pomysł  na świąteczne paznokcie?